PL/EN


 

 

 

 

Untitled Document
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 



PORTRETY

Mandar, Indie.

Pochodzę z Indii, z miasta Puna, położonego niedaleko Bombaju. Puna leży w stanie Maharashtra. „Maha” oznacza wielki. Tak więc Poznań leży w „Mahapolsce”. To zabawne podobieństwo.

Nie jestem „mieszczuchem”. Wolę wiejski tryb życia. Tu, w Poznaniu, mam takie same problemy, jakie miałbym w każdym innym dużym mieście.

Oczywiście, tak drastyczna zmiana miejsca zamieszkania, jak przeprowadzka z Indii do Polski, wymagała pewnej odwagi. Nie widzę w sobie jednak podróżnika. Dla mnie życie w nowym miejscu jest znacznie bardziej interesujące niż jakakolwiek wycieczka. Ludzie odwiedzają wiele miejsc: Moskwę, Singapur… jadą tam na tydzień, po to by po powrocie opowiadać ciekawe historie, pokazywać zdjęcia przyjaciołom. Ja nie mam zbyt wielu fascynujących historii. Jestem o wiele bardziej zainteresowany historiami, które przynosi życie. Lubię spacerować po rynku Jeżyckim, Łazarskim, lubię spotkania z ludźmi. Nie jestem podróżnikiem. Wolę zżyć się z miejscem.

O dziwo nigdy nie miałem w Polsce problemów z rasizmem. Ludzie często mówią mi bym nie chodził tu, czy tam, a ja chodzę na spacery pod stadion Lecha kiedy jest mecz i jeszcze nigdy nie spotkały mnie tam żadne kłopoty. Mam szczęście. Spotykam dobrych ludzi.

Interesuję się teatrem. Występuję w Teatrze Nowym, między innymi w spektaklu "Arka Noego. Nowy Koniec Europy". Tradycyjny teatr indyjski oparty jest głównie na sztuce etnicznej, folkowej. To muzyka, taniec i legendy. Nie ma on jednak nic wspólnego wspólnego z Bollywood. Bollywood to skomercjalizowana wersja naszej kultury. To nie mój styl. Wolę prawdziwą, głęboką tradycję ludową, opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie.

W Indiach pracowałem głównie jako tłumacz i jako aktor. Uczyłem również niemieckiego. Tu, w Poznaniu, pracuję na Uniwersytecie. Uczę języków indyjskich. Mamy około 25 studentów na roku, a to dużo, jak na taki kierunek. Teraz, dzięki globalizacji, ludzie mają dużo możliwości, by poznać inne kultury. Nie myślą już o Indiach, jak o kolorowej bajce, znają więcej faktów. Nauczenie się języka jest najlepszym sposobem na poznanie kultury danego kraju. Ja znam już około pięciu języków i oczywiście uczę się Polskiego.
 
Copyright ©Forum Kultur