PL/EN


 

 

 

 

Untitled Document
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 



PORTRETY

Karen, Australia.

Moi polscy przyjaciele są ciekawi kraju, z którego pochodzę, a i ja chce się wiele dowiedzieć na temat Polski. Zamiast czytać książki o polskim stylu życia, wolę zadawać pytania. Wiedza z pierwszej ręki wydaje mi się pewniejsza. Ciekawi mnie polska historia, wasze tradycje. Bardzo podoba mi się to, że wasz kraj jest tak prorodzinny. Musze powiedzieć, sama mając dzieci, że polska młodzież ma dużo szacunku dla starszych. Chętnie pytam o religię, wiem że to tutaj bardzo ważny temat. W Australii tylko starsi ludzie praktykują religię w tradycyjny sposób. W waszej historii zafascynował mnie czas komunizmu. Słyszałam zupełnie niewiarygodne historie o ludziach, którzy mieli tylko jedna parę butów i cale życie mieszkali w tym samym mieszkaniu, z tymi samymi meblami, mając niesamowite problemy, by dostać samochód. Słyszałam o kolejkach, w których ludzie stali godzinami po cukier i mąkę, o pustych półkach w sklepach i szarych , nigdy nie malowanych budynkach. Trudno mi to wszystko sobie wyobrazić, bo sama cale życie spędziłam w kapitalistycznym kraju.

Z Australii wyjechałam kilka lat temu. Mój narzeczony jest pilotem i właśnie wtedy dostał możliwość pracy w europejskich liniach. Nigdy wcześniej nie byliśmy w Europie, ani nigdzie indziej tak daleko od rodziny i przyjaciół. Bardzo spodobała nam się możliwość doświadczenia zupełnie nowego stylu życia. Chcieliśmy skosztować emigracji. Nasze dzieci są już młodymi dorosłymi ludźmi, pracują, studiują, wiec chętnie wypuściły nas na europejska przygodę. Dały nam swoje błogosławieństwo.

Przyjazd z Australii do Polski to prawdziwe wyzwanie kulturowe. W dniu, w którym wylądowaliśmy w Polsce wszystko wydawało nam się zupełnie inne. Australię opuszczaliśmy w środku letnich czterdziestostopniowych upałów, by w Polsce trafić w sam środek mroźnej zimy. To wtedy pierwszy raz w życiu zobaczyłam śnieg.

Australia to bardzo młody kraj i nawet stare budynki w porównaniu do europejskich wyglądają na całkiem nowe. Tu, w Europie, historia jest niesamowicie wyczuwalna, choćby na fasadach domów. To dla mnie zadziwiające, że tyle narodowości może zmieścić się na tak małym terenie. Nad Australią możesz lecieć pięć godzin i wciąż jesteś w tym samym kraju, spotykasz ludzi mówiących tym samym językiem, czy wręcz z takim samym akcentem. Tu trzy godziny jazdy samochodem z Poznania do Berlina sprawiają, że jestem w zupełnie innym kraju, wśród zupełnie innych ludzi.


 
Copyright ©Forum Kultur